Odkrywamy uroki Sardynii
Ta włoska wyspa na Morzu Śródziemnym nie cieszy się dużą popularnością wśród turystów, ale nowożeńcy, którzy zdecydują się zwiedzić jej mniej znane zakątki, natrafią tu na wspaniałe zabytki i pozostałości po dawnych cywilizacjach.
Przybywszy na Sardynię, można łatwo popaść w stan odurzenia: na południu morskie fale rozbijają się z hukiem o strome wybrzeża, woń słonego morskiego powietrza miesza się z cierpkim zapachem wiecznie zielonych zarośli. Dzięki temu, że na wyspie jest niewiele dużych miast i nie rozwinął się tu przemysł ciężki, plaże należą do najczystszych we Włoszech i rzadko kiedy są zatłoczone.
Na wyżynach rozsiane są ciche wioski górskie, w których czas się zatrzymał. Warto je obejrzeć, podobnie jak nuragbi, kamienne wieże obronne, które pochodzą z połowy II tysiąclecia p.n.e. Na Sardynii można ich naliczyć około 7 tysięcy. Do 238 roku p.n.e. Sardynią władali Kartagińczycy. Pozostało tu więcej świadectw ich kultury niż w ojczyźnie – dzisiejszej Tunezji. W mieście Nuoro można oglądać świątynie boga Baala, cmentarze i domy mieszkalne tego starożytnego ludu, który trudnił się kupiectwem, a został wy-
party z Sardynii przez Rzymian. Zwiedzając Sardynię na pewno warto jest zobaczyć jej zabytki, takie ja na przykład: Cagliari, Olbia, Sassari, makia (wiecznie zielone zarośla złożone z roślin o twardych, skórzastych liściach), megalityczne wieże obronne (nuraghi), archipelag Caprera, karnawał w Mamoiada, Tharros. Wszystkie te miejsca ukazują niepowtarzalny urok Sardynii.
